TVN wstaje z kolan?

Żenujące występy Moniki Olejnik i Bogdana Rymanowskiego powodują, że zaczynam rozumieć i - co przerażające - odczuwać bliskość z Antonim Macierewiczem. Więź to jeszcze nienazwana, ale powoli, podobnie jak minister wojny, staję się niewolnikiem teorii spiskowych.

TVN wstaje z kolan! Wielka w tym zasługa antenowych gwiazd, które niemalże jawnie sprzyjają politycznej sekcie. Robią wszystko byśmy ich rodzimą stację zaczęli uważać za przystawkę TVPiS.

Właścicielka setek par butów zadaje rozmówcom pytania z tezą. W przypadku obiektywnego, szanującego się dziennikarza to katastrofa, dramat obnażający prawdę, że nie każdy zootechnik może rzeźbić w dziennikarstwie. Wykształconym redaktorem z kolei jest Rymanowski (Wikipedia), co o niczym nie przesądza. Od jakiegoś czasu pan redaktor walczy o tytuł pierwszego wazeliniarza dobrej zmiany. Nie wykluczam, że za przykładem skompromitowanych, byłych już dziennikarzy (tu: Marek Magierowski), gotów jest wzuć polityczne buty i sięgnąć po smaczniejsze konfitury.
Z gestem szczodrego gospodarza stawia kawę na ławę Patrykowi Jakiemu, który swego czasu na antenie TVP Info błysnął następującą frazą: "III RP wydała pokolenie ludzi mających zatrute głowy wartościami TVN" - CZYTAJ. Zapraszanie takiego kogoś do audycji świadczy, że Rymanowski kala, jakby powiedział poeta, własne gniazdo, a w terminologii sportowej: strzela samobóje.

Duet Olejnik & Rymanowski rozpędza się i kto wie, czy wkrótce nie dołączy do uczestników „cyklicznego aktu religijnego”, zasilając chór chwalców skandujących: Jarosław! Jarosław! Jarosław!

Leszek Juliusz Tomczuk

I think that, as life is action and passion, we should share the passion and action of our time at peril of being judged not to have lived at all.