Noc na Żoliborzu

Pragniesz pomieszkać w domu w którym dzieciństwo spędził Donald Trump? W USA to już możliwe! Obecny właściciel obiektu postanowił zarobić na tym kokosy. Wspaniałą ideę wartałoby przenieść na wolski grunt.

Ex Corde, czyli „Fundacja Wspierania i Nagradzania Wybitnych Polaków Zasłużonych Ojczyźnie” zamierza wesprzeć i nagrodzić prezesa PiS i za kapitał zebrany w zbiórce narodowej wybudować mu pałacyk. Wtedy zajdzie konieczność zagospodarowania żoliborskiego adresu przy ul. Mickiewicza 49. Po nagrodzeniu wybitnego Polaka zasłużonego ojczyźnie i ulokowaniu go w pałacu powinno się udostępnić legendarną rezydencję by pokazać wszystkim, gdzie dorastał i dojrzewał genialny geniusz. Uwzględniając jego niechęć do bogacenia się, zwiedzanie willi powinno być za Bóg zapłać. Obowiązkowo w kapciach muzealnych, ażeby nie zadrapać linoleum. Wielu chciałoby zobaczyć toaletę w stylu późnego Gomułki z żeliwnym górnopłukiem, uruchamianym przez energiczne szarpnięcie za łańcuch zakończony fajansową gałką. Koniecznie trzeba zatroszczyć się aby zwiedzający nie dotykali lamperii i - broń Boże - przy robieniu selfie nie używali fleszy, co niechybnie doprowadziłoby do wypłowienia koloru, a w skrajnym przypadku złuszczania kolejnych warstw farb pamiętających wszystkie przełomy polityczne.
Ważnym obiektem byłby skromny pokoik z meblościanką i wyleżaną leżanką, gdzie wyrębywały się zręby dysertacji doktorskiej "Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą", brawurowo obronionej 8 grudnia 1976 r. To data radosna, bo w przeddzień Polska otrzymała od Republiki Federalnej Niemiec kredyt w wysokości 650 mln marek. Z kolei już po egzaminach świeżo upieczony naukowiec mógł się oddać grudniowemu lenistwu i zasiąść przed telewizorem "Rubin" celem obejrzenia 1. odcinka serialu "Daleko od szosy".
Prócz lektur kształtujących intelekt, na regale powinno się wyeksponować wyświechtany słownik rosyjsko-polski z którego przyszły doktor nauk prawnych zakuwał słówka do sprawdzianu z obowiązkowego lektoratu. Trzeba też umieścić za szybą protokół z egzaminów z teorii państwa i prawa oraz filozofii marksistowskiej w obu przypadkach zdanych na "bardzo dobrze".
Wypróbowani członkowie PiS, ze świadectwem moralności w kieszeni, zasłużeni w utrwalaniu dojnej zmiany, mogliby liczyć na opcję plus. Mieliby możliwość spędzenia nocy na wersalce pokrytej zielonym rypsem, z późnonocnym oglądaniem rodeo z ujeżdżaniem byków.


Leszek Juliusz Tomczuk

I think that, as life is action and passion, we should share the passion and action of our time at peril of being judged not to have lived at all.