Nie ma i co nam zrobicie?

Zdolniejsi znajomi: Roman Giertych i Wojciech Maziarski wpadli na pomysł, który zaowocował wydawniczym sukcesem. Pan mecenas z panem redaktorem pozbierali z Facebooka swoje wpisy i stworzyli bestsellery: „Kronikę dobrej zmiany” oraz „Czytanki o dobrej zmianie”. Mniej zdolnym użytkownikom Facebooka ledwie starczyło na sfastrygowanie felietonu z leitmotivem „Co jest?”, bo materiału na książkę wciąż za mało (a zresztą, kto ją kupi?). Poniżej wpisy, które na osi czasu już się ukazały i te oczekujące na publikację.

Potrójna konstatacja „czego nie ma” zwieńczona retorycznym zapytaniem to niezmaterializowane zapowiedzi rządzących, którzy naobiecywali ile wlezie, niewiele zrobili, więcej napsuli, i nic sobie nie mają do zarzucenia. Zachowują się jak ten szatniarz z „Misia”.

- Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?

Pytania pęcznieją, nie mieszczą się już w przepastnych worach, a kolejne wciąż się nasuwają...


Nie ma wraku! 

Nie ma Wacka Barczyńskiego!

Nie ma głowy znalezionej w pobliżu posesji wiceministra Zielińskiego!

Co jest?!


Nie ma drabinki!

Nie ma comiesięcznego dochodzenia do prawdy!

Nie ma podkomisji Antoniego Smoleńskiego!

Co jest?!


Nie ma wyników ekshumacji po działaniach hien cmentarnych!

Nie ma audytów w resortach i wskazania winnych defraudacji!

Nie ma dowodów przekazania na Caritas „nagród które się należały”!

Co jest?!


Nie ma mieszkań plus dla polskich rodzin!

Nie ma leków dla emerytów za złotówkę!

Nie ma krótszych kolejek do lekarzy specjalistów!

Co jest?!


Nie ma Centralnego Portu Lotniczego!

Nie ma miliona samochodów elektrycznych!

Nie ma krótszej drogi z Radomia do Afryki!

Co jest?!


Nie ma Oskara dla filmu „Smoleńsk”!

Nie ma hollywoodzkiej superprodukcji rozsławiającej Polskę!

Nie ma owacji na stojąco dla ministra braku kultury i dziewictwa narodowego!

Co jest?!


Nie ma niezależnej prokuratury!

Nie ma likwidacji przewlekłości w sądach!

Nie ma wyroków Trybunału Konstytucyjnego!

Co jest?!


Nie ma granicy pazerności pana Rydzyka!

Nie ma mogiły bezdomnego, który ofiarował ojcu inkasentowi dwie limuzyny!

Nie ma dowodów, że Matka Boska Nieustającej Pomocy wzmogła umiłowanie Polski!

Co jest?!


Nie ma rajskiego San Escobar!

Nie ma bezwizowego wjazdu do krainy Wuja Trumpa!

Nie ma dyplomatycznych inicjatyw, które byłyby „polską marką” w polityce zagranicznej!

Co jest?!


Nie ma helikopterów dla wojska!

Nie ma nowoczesnych hełmów dla żołnierzy!

Nie ma łodzi podwodnych dla Marynarki Wojennej!

Co jest?!


Nie ma lżejszych tornistrów!

Nie ma dentystów w szkołach!

Nie ma zadowolonych nauczycieli!

Co jest?!


Nie ma potępienia z ambon faszyzmu!

Nie ma kar dla świętujących urodziny Hitlera!

Nie ma litości dla dziennikarzy, którzy zdjęli portki (ob)leśnym faszystom!

Co jest?!


Nie ma litości dla ateistów i innowierców!

Nie ma miejskiej akademii bez kadzidła i kropidła!

Nie ma lekcji etyki w szkołach publicznych!

Co jest?!


Nie ma zgody na pomnik dla Władysława Bartoszewskiego!

Nie ma opamiętania w stawianiu pomników przeciętnemu politykowi o przeciętnych zasługach!

Nie ma takiej siły, która zastopowałaby szaleńców depczących godność żyjącego bohatera, współtwórcę polskiej wolności.

Co jest?!


CDN


Leszek Juliusz Tomczuk

I think that, as life is action and passion, we should share the passion and action of our time at peril of being judged not to have lived at all.