Jaki wstyd!

13 marca w niedzielę byłby zwyczajnym siódmym dniem tygodnia: z pomidorową, mielonym i słodkim lenistwem przed ekranem Bravia-Sony, gdyby nie Klaudiusz Pobudzin - gwiazdor reżimowej TVP.
Tenże - od razu nazwę po imieniu: mały Goebbelsik - wygnał mnie na zimny, marcowy dwór. Na własnym organizmie musiałem doświadczyć, czy to, co ów „reporter“ w pisowskiej telewizorni wydziwia, w jakimkolwiek stopniu ociera się o prawdę.

Podsumowując: Pobudzin mnie wybudził - pobudzając do rewolucyjnej czujności.

Dzięki ci - żałosny manipulatorze.

 

manipulacja.jpg

Zdjęcie sprzed Pałacu Namiestnikowego: 1. To pokazał w TVPiS - „reporter“ Pubudzin; 2. Obraz z TVN24.

 

Łgarz i pislamski propagandysta KLAUDIUSZ POBUDZIN - były dziennikarz TV Trwam - wygląda mniej więcej tak.

 

goebbels.jpg

WIĘCEJ

 

Nie byłem w sobotę w stolicy i nie potrafię określić, w jakiej liczbie zamknęła się manifestacja .Nowoczesnej. Podano rożne, wykluczające się liczby. 

Bliżej było mi do Opola, gdzie udałem się w niedzielę trzynastego marca. Jeszcze o 12:45 opolski Rynek był niemalże wyludniony, ale stał się cud! Równo o 13:00 przed siedzibą gospodarza miasta Opola - Arkadiusza Wiśniewskiego nagle zaroiła się chmara opolan. Ludzie wyfrunęli jakby spod ziemi!
Nie będę epatował liczbami, tłumem, ludzką ciżbą, bo i tak nie przebiję pisowskiego zucha: „Winatuska“ - Błaszczaka, którego podkomendni stosują załganą arytmetykę. Liczbę 50 000 potrafią zredukować do 15 000. Na rozkaz, i wszystko się zgadza: jest parę zer i piątka. To zagrywki komunistyczne, wtedy wielkie strajki nazywano »przerwami w pracy«. Boleję nad faktem, że tak szybko zaprzedała się stołeczna policja. Łże niczym kurska TVP, a wszystko potem, naiwnym płatnikom abonamentu RTV, serwuje Klaudiusz Pobudzin, dziennikarski hochsztapler, zdemoralizowany w TV Trwam.

Oto hasła przyniesione przez manifestujących opolan.

 

hasla2.png

hasla1.png

 

Czy stawili się przeciwnicy KOD-u? Owszem. Był 1 (dosłownie: jeden), którego zestawiam z pojedynczą zwolenniczką.

 

zwolenniczka_przeciwnik_1.png

 

Jaka atmosfera panowała podczas manifestacji? Było miło i serdecznie. Mały Goebbelsik musiałby się mocno nagimnastykować, by zbudować złowrogi nastrój, podobny do tego, jaki pokazał o 19:30 w sobotnim, głównym dzienniku abonamentowej szczekaczki.

Organizatorzy manifestacji apelowali o opanowanie i kulturę. Zupełnie niepotrzebnie, albowiem tłum był absolutnie spokojny. Z wielkim aplauzem przyjęto wypowiedzi ludzi młodych, którzy wspierają KOD. Opolscy studenci i uczniowie, choć niezbyt liczni, zapowiedzieli aktywizację w obronie konstytucji i wolności.

Manifestanci z niekłamanym zaangażowaniem (bez kaczyńskiego fałszu) odśpiewali wszystkie cztery zwrotki Mazurka Dąbrowskiego! Było patriotycznie i... poetycko: przywołano „Dziady“ Mickiewicza, wyrecytowano, jakżesz aktualne, strofy Czesława Miłosza - »Który skrzywdziłeś człowieka prostego...«.

Było nawet kabaretowo, bo KOD-owcy, w przeciwieństwie do pisowskich smutasów, nie są ponurakami. Odczytano „Odezwę do Andrzeja“.

 do_andrzeja.jpeg


Manifestacja miała akcenty stricte opolskie. Przywołano wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, którego w internecie zdemaskowano pod ksywką »AWGAN«. No cóż, będę szczery: Awgan vel Jaki na pikiecie czułby się nieswojo. Takiego reprezentanta w parlamencie opolska społeczność się wstydzi i nie poważa. Nazwisko Jakiego wygwizdano i zakrzyczano:

JAKI WSTYD - JAKI WSTYD - JAKI WSTYD...

Trwało to i trwało. Okrzyk »JAKI WSTYD« długo zanosił się na opolskim bruku. Aż do zamęczenia gardeł.

 

 

I think that, as life is action and passion, we should share the passion and action of our time at peril of being judged not to have lived at all.