Caryca powróci?

Pisowski aktywista ze starostwa, który kandydował w wyborach uzupełniających do Rady Miejskiej Brzegu, mandatu nie zdobył. Spróbujmy post factum określić przyczynę porażki. Jej spektakularność wyraża się w tym, że w kampanię wyborczą zaangażował się sam Jaki Patryk! Prominent ów nie pomógł, a wręcz zaszkodził, można by rzec: czarnemu koniowi wyborów uzupełniających wyrządził niedźwiedzią przysługę. Obaj dżentelmeni pukali do prywatnych mieszkań brzeżan niosąc »dobrą nowinę«, która w ich wydaniu miała oznaczać „dobrą zmianę“. Niestety, metoda door-to-door nie zdała egzaminu. No cóż, gdyby w gościnę nie wpraszał się Jaki, wyniki wyborów byłyby inne. 


Jaki Patryk jest powszechnie nielubiany, a w miejscowościach okalających Stolicę Polskiej Piosenki, wręcz znienawidzony. Nie ma w Opolu manifestacji bez haseł wymierzonych przeciwko człowiekowi, który w Warszawie odstawia polityczną, wyjątkowo bezczelną błazenadę. 

Póki Polską rządzą pislamiści podpieranie się Jakim Patrykiem, wpływowym na terenie Opolszczyzny kadrowcem „dojnej zmiany“, bardzo się opłaca. Niezdobycie mandatu radnego to jeszcze nie dramat, na otarcie łez można uzyskać dużo więcej i wylądować w gronie osób, które w internecie oznaczamy #MISIEWICZE lub #PISIEWICZE. 


Kadrowe ruchy generują stołki do zagospodarowania. I tak brzeskie starostwo złożyło publiczną ofertę. 


caryca1jpg


Bez zbytniego napinania żyłki doprowadzającej krew do rejonów mózgu odpowiedzialnych za myślenie twierdzimy, że obwarowania zawarte w ogłoszeniu to ustawka pod jedną jedyną personę! Wiemy kto zacz i kto spełnia wymagane kryteria. Urzędniczy światek Brzegu tytułuje ją... Carycą. 


Pytania, pytania, pytania... 

Dlaczego „mgr marketingu i zarządzania“ a nie np. prawa administracyjnego, dziennikarstwa, polonistyki albo - co w Brzegu w cenie najwyższej - wuefista? Po co komu komunikatywna znajomość języka niemieckiego lub angielskiego a nie dajmy na to biegła znajomość języków obcych? No i mnóstwo pytań o staż w administracji samorządowej, umiejętność organizacji wydarzeń kulturalnych, doświadczenie w zakresie współpracy z mediami oraz - co zakrawa na kpinę z kogoś elementarnie wykształconego - umiejętność poprawnego pisania zarówno pod względem stylistycznym jak i gramatycznym oraz zwięzłego redagowania tekstów. 


Jeszcze nie znamy wyników konkursu. Jeśli tym tekstem uda się Carycę utrącić - nie stracimy resztek nadziei, że „dojną zmianę“ wartało wykpić. 



Leszek Juliusz Tomczuk   


 

I think that, as life is action and passion, we should share the passion and action of our time at peril of being judged not to have lived at all.